Nasi klienci
Galeria wyjazdów
DWA ŚWIATY - AUSTRALIJSKIA PRZYGODA MICROSOFT
Australia – opera w Sydney, Ayers Rock, bumerang i surferzy. Niemal każdy portal podróżniczy zaczyna relację z wyprawy na Antypody od tych skojarzeń, a przecież ten ogromny kraj ma do zaoferowania znacznie więcej, dlatego razem z naszymi klientami z firmy Microsoft zdecydowaliśmy się na trasę wiodącą zarówno przez wschodnią i jak i zachodnią Australię z pominięciem największych ośrodków jak Sydney czy Melbourne.
Nasza przygoda rozpoczęła się w miejscowości Perth na wybrzeżu Oceanu Indyjskiego, gdzie sformowaliśmy konwój złożony z ośmiu samochodów terenowych. Pierwszy etap podróży liczący blisko trzy tysiące kilometrów przypominał dobry film drogi. Jak przystało na ten gatunek filmowy, każdy z bohaterów wędrówki codziennie budził się bogatszy o nowe doświadczenia. Wielogodzinne przejazdy pustynnymi bezdrożami, meandrowanie pomiędzy pinaccles (wapiennymi słupami), nurkowanie w towarzystwie kolosalnych rekinów wielorybich czy obcowanie z żyjącymi swobodnie delfinami wytworzyły w blisko czterdziestoosobowej grupie niezwykłe poczucie wspólnoty i wzajemnej odpowiedzialności za siebie. Bywały dni, że jedynym towarzystwem naszego mini konwoju stawały się przebiegające kangury, strusie emu, kolczatki lub raz na jakiś czas mijające nas tak zwane pociągi drogowe czyli ogromne wieloprzyczepowe ciężarówki. Trudy podróży łagodziły posiłki nad brzegiem oceanu wzbogacone o lokalne specjały - stek z kangura oraz odpoczynek na niemal śnieżnobiałych piaszczystych plażach.
Po zakończeniu tego etapu nadszedł czas na łagodniejsze oblicze Australii. Samolotem udaliśmy się do północnowschodniej części kraju - stanu Queensland. Nocny lot naprawdę wydawał się przeskokiem do innego świata. Rejs żaglowcem, nurkowanie na jednej z najsłynniejszych na świecie raf koralowych, nocleg w eleganckiej lodge’y i wyśmienita kuchnia wynagrodziły wszystkim wysiłek włożony w pierwszą część podróży. Po trwającej dwa dni regeneracji sił nadszedł czas na kolejne atrakcje. Region Cairns to nie tylko bajeczne wybrzeże, ale także wspaniałe tropikalne lasy, malownicze pejzaże, urokliwe, skryte w lesie wodospady. Ukoronowaniem zwiedzania tej części Australii był rafting na rzece Tully – spływ pontonami przez groźne kaniony, trwający blisko pięć godzin i prowadzący przez czterdzieści pięć ostrych progów wodnych. Trudno wyobrazić sobie lepsze zakończenie tego wspaniałego filmu drogi prowadzącego przez dwa diametralnie odmienne oblicza Australii...
więcej »3 DNI W ZAGINIONYM ŚWIECIE (KAMBODŻA) - HP
W czerwcu tego roku stanęliśmy przed nie lada wyzwaniem – zostaliśmy poproszeni o zorganizowanie pięciodniowego wyjazdu na Daleki Wschód, który miał być nagrodą dla najlepszych partnerów biznesowych firmy Hewlett Packard.
Mając do dyspozycji tak krótki okres czasu musieliśmy wybrać miejsce, które dostarczyłoby wrażeń jak żadne inne, którego widok zaskoczy nawet doświadczonych podróżników i osoby obdarzone ponadprzeciętną wyobraźnią. Do takich niezwykłych lokalizacji należy region Siem Reap obejmujący część północno-zachodniej Kambodży. Jego najważniejszą częścią są tereny starożytnego miasta Angkor, uważanego za największe miasto sprzed rewolucji przemysłowej. Zamieszkane niegdyś przez blisko milion mieszkańców obecnie stanowi kompleks zarośniętych przez dżunglę budowli. Dzięki wizytom w trzech ukrytych w tropikalnym lesie świątyniach (Wangkor Wat, Bayon oraz Ta Phrom) udało nam się zbudować nastrój tajemniczości i niesamowitości, miejsca te wyglądają bowiem jak gotowy plan filmowy wielkich hollywoodzkich superprodukcji fantasy. Nieprzypadkowo producenci filmu Tomb Raider właśnie tam zrealizowali większą część filmu.
W czasie wypadów w głąb kambodżańskiego interioru turyści zwykle poruszają się samochodami, my jednak wybraliśmy do tego celu dwuosobowe motorowe riksze, które stały się podstawowym środkiem transportu w czasie wizyty w Kambodży. Niejednokrotnie zapuszczaliśmy się w tereny w ogóle nie odwiedzane przez turystów, gdzie nietrudno było pobłądzić nawet doświadczonym khmerskim kierowcom, dlatego każdy przemierzany przez nas szlak był oznaczony firmowym logo Hewlett Packard. W czasie jednej z takich wycieczek trafiliśmy do buddyjskiego klasztoru, w którym nasi goście byli jednymi z nielicznych europejczyków, którzy dostąpili zaszczytu obcowania ze stroniącymi zazwyczaj od ludzi mnichami.
Dużą atrakcją okazał się spływ łodziami po jeziorze Tonle Sap, gdzie przez kilka godzin mogliśmy uczestniczyć w życiu pływającej wioski. Mieliśmy tam między innymi okazję do samodzielnego karmienia hodowanych w osadzie krokodyli.
Intensywny program musiał być odpowiednio zbalansowany atrakcyjnymi formami wypoczynku. Każdego wieczora uczestnicy wyjazdu mieli możliwość zregenerowania sił w trakcie sesji tradycyjnego masażu khmerskiego lub w luksusowym hotelowym spa, a wystawne kolacje były urozmaicane występami pięknych khmerskich tancerek. Nasz pobyt w Kambodży zbiegł się w czasie z rozpoczynającym się Mundialem w RPA. Różnice czasowe sprawiały, że, oglądane w klimatycznych khmerskich knajpkach mecze często kończyły się o świcie.
Pomimo krótkiego czasu, jaki uczestnicy spędzili w podróży, okazało się, że był to jeden z najwyżej ocenionych wyjazdów organizowanych przez Terra Aventura.
więcej »AUGUSTOWSKIE NOCE WARBUDU
W czerwcu mieliśmy okazję przygotować III już edycję imprezy „Oskary Warbudu”. Najlepsze ekipy budowlane w Polsce, wyłonione w ramach trwającego cały rok konkursu, stawiły się na wyprawę - nagrodę na północno - wschodnie kresy Polski. Postanowiliśmy razem z naszymi klientami odtworzyć zaczarowaną atmosferę z piosenki Marii Koterbskiej „Augustowskie Noce”.
Na samym początku wyruszyliśmy jednak w kierunku Wilna. Ogromną ciekawość wśród uczestników wzbudził stary zamek księcia litewskiego Witolda w Trokach, podobnie jak zwiedzanie do późnych godzin wieczornych najpiękniejszych części Wilna. Ukoronowaniem dnia była kolacja w restauracji ulokowanej w charakterystycznej dla tego miasta Wieży Telewizyjnej. W ciągu czterdziestu pięciu minut okrągłe pomieszczenie restauracji wykonuje pełny obrót wokół własnej osi, dzięki czemu delektując się najlepszymi specjałami kuchni litewskiej mogliśmy jednocześnie podziwiać pełną panoramę stolicy Litwy.
Następnego dnia uczestnicy wyjazdu wzięli udział w team buildingowej zabawie polegającej na poszukiwaniu ukrytego w jeziorze skarbu. Zwycięzcy z przyjemnością podzielili się zawartością znaleziska, które stanowiły poprawiające humor napoje regeneracyjne. Wieczorem w doskonałych nastrojach wszyscy udali się w rejs statkiem wycieczkowym „Serwy”. Trasa wiodła przez najbardziej urocze zakątki ziemi augustowskiej, przez rzekę Nettę i jezioro Necko dotarliśmy aż do Doliny Rospudy. Rewelacyjne jedzenie, tańce przy muzyce na żywo i wspólne śpiewanie „Parostatku” Krzysztofa Krawczyka – tak zakończyliśmy pobyt nad augustowskimi jeziorami.
więcej »