Co zrobiliśmy

Incentive

Na odwiedziny zachodniego rejonu Pacyfiku zdecydował się nasz stały klient HP. Tym razem w wyjeździe wzięło udział 30 osób, z którymi dane nam było rozkoszować się słońcem na jednej z wysp Mikronezji – Palau.

Już destynacja – Palau, jest sama w sobie zachętą, bowiem tylko nieliczni wiedzą gdzie leży to państwo, a wąskie grono tworzą Ci, którzy odwiedzili szmaragdowy archipelag Palau. Tak więc sama nazwa przyciąga i zachęca, i jest idealnym materiałem do rozbudzenia wyobraźni klientów.

Na miejscu Palau kazało się jeszcze bardziej fascynujące niż z lektury przewodników lub wiadomości zawartych w Internecie.

W Jellyfish Lake można zaobserwować niewiarygodne zjawisko przyrodnicze. To jedyne takie  miejsce na świecie, gdzie na obszarze zaledwie 5 ha rozpościera się niezwykły zbiornik wodny, w którym żyje tysiące złotych meduz. Nasza kąpiel w jeziorze meduz to atrakcja bez wątpienia unikatowa. Po uczcie dla oczu nastąpiła uczta dla ciała (SPA w naturze)– nacieranie się wyjątkowym wapiennym błotem z Zatoki Milky Way. Największym bogactwem Palau jest woda i to co się w niej znajduje. Dlatego i my skupiliśmy się na sportach wodnych takich jak kajaki czy nurkowanie. Nie omieszkaliśmy dotrzeć także do najwyższego wodospadu w państwie Palau. Ogromne wrażenie zrobiło także Seventy Island z lotu ptaka – my chłonęliśmy piękno kilkudziesięciu zielonych wysepek wypiętrzonych z oceanicznej wody z pokładu helikoptera.

Luksus w mikroskali osiągnęliśmy kwaterując grupę w urokliwym  5* butikowym hotelu. Jednakże by poczuć się jak wyspiarze, spędziliśmy jedną noc na rajskiej plaży pod namiotami przy ognisku. Towarzyszył nam zaledwie miliard gwiazd południowej półkuli.